Dzień w domu Dulskich zaczyna się o świcie. Pani Dulska, surowa i despotyczna gospodyni, właścicielka kamienicy, zarządza wszystkim i wszystkimi – budzi służbę, męża i dzieci, pouczając ich o moralności. Sama jednak nie kieruje się tymi zasadami – traktuje ludzi z pogardą i dba wyłącznie o pozory. Służąca Hanka, która ma romans z synem Dulskich - Zbyszko, chce odejść ze służby, lecz pani Dulska się nie zgadza, bo woli, by syn grzeszył w domu, niż chodził po kawiarniach. W domu Dulskich pojawia się też Lokatorka, kobieta po próbie samobójczej, którą Dulska bezwzględnie wyrzuca z mieszkania, powtarzając swoje życiowe motto o „praniu brudów w czterech ścianach”. Kobieta jest niewrażliwa na tłumaczenia Lokatorki, że trudno jest jej znaleźć teraz mieszkanie, nie wzrusza jej też stan zdrowia Lokatorki. Kiedy gospodynię odwiedza z kolei krewna Juliasiewiczowa, rozmowa ujawnia obłudę i zakłamanie Dulskiej, które krytykuje sam Zbyszko, nazywając matkę „kołtunem”.
Po południu w drugim akcie wychodzi na jaw, że Hanka jest w ciąży ze Zbyszko. Dulska początkowo nie wierzy w tę wiadomość, lecz gdy Hanka ją potwierdza, wściekła pani domu chce się jej pozbyć. Wtedy Zbyszko, oburzony cynizmem matki, oświadcza, że poślubi Hankę – nie z miłości, lecz z buntu przeciwko obłudzie własnego środowiska.
Trzeci akt ukazuje skutki skandalu. Hanka jest załamana, a tylko Mela, jedna z córek Dulskiej, okazuje jej współczucie. Dulska i Juliasiewiczowa planują jednak zatuszować sprawę, wzywając chrzestną Hanki, Tadrachową. Zbyszko upiera się przy ślubie, lecz po rozmowie z Juliasiewiczową, która przekonuje go, że takie małżeństwo nie ma przyszłości, rezygnuje. Dulska i jej krewna postanawiają „załatwić” sprawę pieniędzmi – Hanka przyjmuje tysiąc koron w zamian za milczenie i rezygnację ze ślubu. Po wszystkim w domu ponownie zapada spokój, a pani Dulska, zadowolona z „moralnego” rozwiązania, stwierdza z ulgą: „No, będzie znów można żyć po Bożemu.”
Sztuka ukazuje obłudę mieszczańskiej moralności, która pod maską pobożności i przyzwoitości kryje egoizm, zakłamanie i brak współczucia.

Komentarze
Prześlij komentarz